środa, 9 maja 2012

O blogach

Dawno nie pisałem na blogu. Naszedł mnie jednak ciekawy temat ogólnie o blogach więc pisze.

Jak zapewne wiecie ludzie piszą blogi aby opisać swoje życie anonimowo, aby się wygadać. Ale czy tak jest zawsze? Przecież istnieje dużo blogów typu np. Kominek, które są o wszystkim i o niczym. Właściwie to podziwiam tych ludzi że mają aż taką publikę. Ale czym się dziwić przecież piszą mądre (nie zawsze) i ciekawe teksty.

Więc są tak jak by dwie kategorie blogów. Blogi czasowe i ponad czasowe. Te pierwsze są o chwilowych problemach, a te drugie prawdopodobnie odnoszą się do jakiejś konkretnej tematyki.

Po co ludzie czytają blogi? A no po to żeby być poinformowanych w wielu dziedzinach, żeby mieć jakiś ogólny przegląd problemów z jakimi inni się trudzą.

Anonimowość jest naprawdę bardzo ceniona.

poniedziałek, 5 marca 2012

Blogi bardziej damskie czy męskie?

Bo jak by na to nie patrzeć to można wnioskować że kobiety mają większe doświadczenie w tych sprawach. Z założenia bardziej dzielą się uczuciami z innymi, ale też w bardzo dużym stopniu są odbiorcami takich właśnie blogów.

Osobiście nie znam żadnych facetów którzy by czytali blogi. Prawdopodobnie się do tego przyznają, pewnie dlatego że nigdy nie pytamy. W sumie ja dopiero od kilku dni jestem w tym otoczeniu i muszę powiedzieć że ta forma wyrażania uczuć jest bardzo, bardzo ciekawa. Z mojego punktu najważniejsza jest anonimowość o której już kiedyś mówiłem.

Prowadzenie takiego bloga nie jest takie proste jak może się wydawać. Musisz wiedzieć co pisać. Jeżeli twoje życie jest usłane różami to nie masz co się za to nawet zabierać. Gdy nie zaznasz goryczy to nie wiesz jak to jest "po tej drugiej stronie" i nie możesz być obiektywny. Jednakowoż gdy jesteś tylko zły i piszesz o tym jak to ci jest źle to też nie jest za dobrze. Kto chcę na pocieszenie czytać o tym jak inny użala się nad sobą. Ludzie chcą czytać życiowe wywody, rozważania. Czasami są one zupełnie bezsensowe a innym razem bardzo ciekawe.

Ja sam staram się poruszać ciekawe tematy, którymi mogę się podzielić z wami. Staram się je rozwiązywać właśnie w moim małym monologu, którym chcę się z wami podzielić. Jeśli mam taką możliwość to wrzucam jeden post na dzień. W weekendy jest to częściej, no bo jest czas. Ja sam nie mam takiego pięknego życia. Tak wiem jestem sam sobie winny, ale to sprawa na inny post.

Pierwszy raz od kąt pisze tego bloga zabrakło mi tematów. Ale jak i widzicie i rozmowa o braku tematów jest rozmową. Wróćmy jednak do tego czy to bardziej męska czy damska. Ja sam znam kilku blokerów między innymi kominek. Może właśnie dlatego że dorastałem na takich sarkastycznych tekstach tego pana jestem teraz do niego podobny? W sumie nawet i bym się z tego cieszył. Koleś wydaje się że radzi sobie z każdym problemem. Podchodzi do tego co robi z dystansem i to lubię w ludziach. Jednak nienawidzę jak ktoś kompletnie olewa jakąś sprawę, którą uważa za mniej ważną.

Podsumowując, według mnie blogi są zarówno damskie jak i męskie. Obie płcie oferują odmienne podejście do sprawy wyrażania uczuć i zmagania się z problemami.

Lets brake this night!

niedziela, 4 marca 2012

Popularność

Tak w moim pierwszym poście pisałem o tym że nie robię tego dla popularności tylko żeby o tak popisać sobie o moim życiu, "wygadać się".

Jenak cholera nie mogę pozbyć się tego głupiego odruchu by co chwilę sprawdzać statystyki na blogspocie. Właściwie to się dziwie tym ludziom, którzy to czytają. Naprawdę? Chyba musie być znudzeni.

Jest troszkę dziwne, choć sam oglądam wiele blogerów. Powtarzam OGLĄDAM. Jakoś w dobie multimediów nie mogę się przekonać do książek. Może to dlatego że czytam tylko te beznadziejne szkolne lektury. Pewnie dlatego w dalszym ciągu mam problemy z ortografią. W ogóle mam problemy z uczeniem się. Umiem się nauczyć tylko tego co uważam za słuszne. Nauczyłem się 5 języków programowania (w wieku 11 lat cały html) za pierwszym razem. A za chuja nie mogę zapamiętać jakichś jebanych dat na historię.

Ale wracając jeszcze do książek nie mogę jakoś czytać, ale za to pisanie wychodzi mi bardzo dobrze. Przynajmniej tak mi się wydaje. Nigdy nie czytam tego co napisałem. Szybko kojarzę fakty i z bardzo prostego pomysłu potrafię przekształcić go w kilku stronicowy dramat. Tak moje oceny z rozprawek to potwierdzają. Właściwie to tylko z opowiadań i tego typu rzeczy mam dobre oceny.

Widzieliście tych blogerów na yt? Wszyscy popularni (ctsg, rock, roje itd..) są inna cechą charakteru. Jedni się nie podobają inni tak. Właściwie to dalej nie mogę zrozumieć tego typu fenomenu. Kogo pasjonuje gadanie godzinę o jakichś pierdołach które nawet nie dotyczą jego? Zapomniał bym o moim ulubieńcu Buraczku. Naprawdę wie o czym mówi. A jego głos ahh. Sam bym taki chciał mieć. Ale cóż zrobić.

I'm ready to go!

Co mnie jeszcze wkurza

Wiecie co mnie jeszcze wkurwia? A jest tego bardzo dużo, na przykład wkurwia mnie ten cały zasrany system.

Dlaczego szkoła chcę z nas zrobić jakieś bezmózgie roboty które bd podporządkowane żadowi. Jak już kiedyś pisałem o tym że zachowanie jest ustawianie według określonej tabelki. Dlaczego? A no żeby wszyscy byli tacy sami. Masz odmienne poglądy? Wypierdalaj masz być taki jak inni! No kurwa...

Pewnie myślicie co ty możesz wiedzieć, pewnie jesteś jednym z tych kujonów co pod ściana z okularkami siedzą. Otóż niestety nie a wolałbym to, przynajmniej miałbym pewną szkole. A tak to gdzie ja się dostane. Pewnie jak reszta moich "kolegów" pójdę do zawodówki i spędzie resztę mojego durnego życia będąc operatorem "koparki ręcznej", dla nie kumatych: łopaty.

No cóż mam też dziewczynę, która mówi że mnie kocha, ale nie wiem czy tak jest na prawdę. W sumie to tylko głupia szczeniacka miłość która nie będzie miała przyszłości, ale kto wie. Może właśnie to ta jedyna?

Tak wkurwiają mnie jeszcze te grupy w szkole. Ta się nie koleguje z tą bo jej kiedyś zabrała "przyjaciółkę". No proszę was kurwa! Naprawdę? Nie potraficie się przyznać do błędu? Czemu ludzie są tak głupi i uważają się za najlepszych, nie potrafią się przyznać że nie jestem taki doskonały! Kurwa jak to widać szczególnie po mojej klasie. Niby najgrzeczniejsza klasa w szkole? A widać jak to dyrekcja wie wszystko.

Dla bezpieczeństwa pozamykajcie nas wszystkich!

sobota, 3 marca 2012

Zachowanie

Tak o czymś co mnie naprawdę wkurwia, ocenianie zachowania. W szkole jest ono naprawdę bardzo pojebane.

Dlaczego? A no bo jesteśmy oceniani według jakiejś jebanej tabelki! Coś co zrobiliśmy już bardzo dawno nie jest nam zapomniane przez te dobre uczynki tylko dalej rozdrapywane. Nauczyciele ci nie zapomną! Akurat w tedy kiedy bd najbardziej tego potrzebował i lizał im dupy oni ci powiedzą że pamiętają jak kiedyś tam, z kimś tam, gdzieś tam.

No kurwa przecież tyle nam wpajają że ludzie się zawsze zmieniają na lepszych, jednak szkoła nie daje nam tej możliwości no kurwa cóż za paradoks. Tak zróbmy z nich małe bezmózgie roboty, które bd zachowywały się według narzuconych przez nas reguł. Bardzo fajny pomysł Donaldzie T.! Tylko czemu akurat na nas go testujesz.

Tak jestem rocznikiem eksperymentalnym 1996. Piszę 6 testów pod koniec gimnazjum które mają wyjawić moją wiedzę. Ale ja się pytam czemu wyniki z tego testu wgl nie pokrywają się z moimi ocenami? No proszę was z połowy testów 90% a oceny to ledwo 2. Za to najlepsi uczniowie ledwo 50%. Się pytam co to kurwa jest?

Słowa wstępu

Tak więc chciałem powitać wszystkich czytających mojego bloga już teraz. Właściwie pisząc go nie mam na celu jakiejś popularności czy czegoś, chciałbym tylko aby czasem ktoś wiedział jak się mam i wgl.

Mój pierwszy wpis bd dotyczył anonimowości w sieci która jest dla mnie bardzo ważna. Gdzieś słyszałem że nikt nie jest anonimowy w sieci. Jednak czy jest tak naprawdę? Pomijam już kwestię ACTA, SOPA i PIPA o których ostatnie było głośno. Zresztą wgl ostatnio strasznie zauważam naszą władzę. Jak byłem młodszy to gdzie bym tam słyszał że, a to kogoś aresztowali, a to został pobity. Teraz w szkole mam to na każdym kroku, a chodzę do gimnazjum.

Tak gimnazjum. Moje nie wyróżnia się specjalnie niczym szczególnie od pozostałych. Ale ostatnio zaczęło się w nim robić gorąco. Jednak to opowieść na zupełnie inny wpis. Wracając jest pełno ludzi dla których największym życiowym celem jest dostanie się do zawodówki, więzienia. W sumie sam nie mam lepszych ocen, a wręcz powiem że gówniane. Muszę coś z tym zrobić.

Dobra jako iż wypowiedziałem się już trochę o moim gimnazjum to przystąpię do sedna sprawy. Jednak anonimowym dla każdego znaczy zupełnie co innego. Dla mnie to np to żeby się szkoła o moim blogu nie dowiedziała. Jak to kiedyś nasza kochana pani dyrektor śmiertelnym tonem powiedziała: "Uczniami gimnazjum jesteście cały czas! Nawet w wakacje!!" - tak od razu pozamykajcie nas kurwa... No jak jeszcze trzy lata temu chodziłem do podstawówki to było nie do pomyślenia aby ktoś nas o coś ścigał co robiliśmy po szkole. Było bardzo dużo słychać jak to się ustawiali na "ustawki". Ja sam 2 razy w nich uczestniczyłem. Kiedyś jak wracaliśmy z szkoły to rozjebali okna. Kto by tam nas szukał.

Tak teraz wszędzie nas chcą kontrolować...